logo 200

5a

5

domek   mapa    

dziewczynka

5b

Sw JS Pelaczar 180

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

W ramach projektu "Piotruś Pan poznaje zapomniane zawody" odwiedziliśmy dziś Pracownię Ludwisarską Jana Felczyńskiego w Przemyślu.

Dzieci były zaskoczone - mieliśmy przyjechać do pracowni, w której "robi się dzwony", a tu zwykły dom. Okazuje się jednak, że "zwykłe domy" mają niezwykłe tajemnice.....

Naszym przewodnikiem po pełnej tajemnic kamienicy był Pan Artur Szulkowski, który zajmuje się na co dzień ubieraniem dzwonów.

Dzieci były zaskoczone - " to dzwony się ubiera?". Jednak, kiedy krok po kroku poznawaliśmy kolejne etapy pracy ludwisarskiej, wszystko stawało się coraz bardziej klarowne.

Pan Artur wyjaśnił nam, w wielkim skrócie, że są trzy etapy powstawania dzwonu:

1) rdzeń - Miejsce w środku dzwonu, w którym będzie bić serce. Rdzeń chroni formę od środka. Jest wykonywany z gliny.

2) dzwon fałszywy - Jest to część formy, która dokładnie odzwierciedla kształt prawdziwego dzwonu. Na tę część nałożone zostaną ornamenty, napisy i wizerunki z wosku odlewniczego.

3) Płaszcz - Jest to część formy, która dokładnie odzwierciedla kształt prawdziwego dzwonu. Na tę część nałożone zostaną ornamenty, napisy i wizerunki z wosku odlewniczego.

Bardzo ważna jest SZATA GRAFICZNA.

Na dokładnie osuszoną i pokrytą warstwą łoju zwierzęcego formę, odzwierciedlającą docelową krzywiznę dzwonu, nakłada się woskowe napisy i ornamenty.

Proces ten nazywa się "ubieraniem" formy.

Jeszcze do niedawna stosowano w tym celu naturalny wosk pszczeli.

W tej chwili Pracownia Ludwisarska stosuje wysokogatunkowy wosk odlewniczy, który charakteryzuje się niską temperaturą topnienia i wysoką plastycznością, które pozwalają na bardzo dokładne odwzorowanie przygotowanych płaskorzeźb.

 

Przed samym odlewem, formę zakopuje się przed piecem odlewnicznym w ziemi i dokładnie ubija przestrzeń wokół niego tak, by ciśnienie, które powstaje na skutek wlewania ciekłego metalu nie rozsadziło jej.

Wypuszczony z pieca materiał, najwyższej jakości stop miedzi i cyny, płynie wydrążoną w ziemi rynną i wlewa się do wnętrza formy.

Materiał w momencie wypustu ma temperaturę około 1250 stopni.

Moment odlewu nazywa się "narodzinami dzwonów".

Pan Artur przygotował dla nas niespodziankę - dzwon, który mogliśmy ubrać sami! Dzieci były zachwycone - nie można było Ich oderwać od blatu, na którym leżały dziesiątki napisów i ozdób.

Aż żal było odchodzić!

Na zakończenie usłyszeliśmy opowieść o księżniczce, która spała tak mocno, że obudzić zdołał ją dopiero dzwon z Przemyśla - królewicz ze swoim pocałunkiem odpadł w przedbiegach.

Największa niespodzianka spotkała nas na koniec spotkania - weszliśmy do pracowni, w której znajdował się pracownik ludwisarni zajmujący się polerowaniem dzwonów. Dzieci były zdumione - jak niezwykle błyszczały i jak brzmiały!

Razem z nami Pracownię Ludwisarską Jana Felczyńskiego odwiedzał nasz Miś Leon - Pan Artur otrzymał od nas Dyplom Zmisiowanego Gościa i wpisał się do Księgi Zmisiowanych.

Pracowni Ludwisarskiej i naszemu przewodnikowi - Panu Arturowi - serdecznie dziękujemy za możliwość zwiedzenia tak niezwykłego miejsca!

Dziękujemy!

Fotorelacja.

Dane kontaktowe

dane kontaktowe blok
Przedszkole Niepubliczne
" Małe Betlejem" Stowarzyszenia Rodzin Katolickich
Archidiecezji Przemyskiej
37-700 Przemyśl
ul. gen. Wł. Sikorskiego 9 A
tel. 16 679 90 65
       667 657 364

Statystyka

Odsłon artykułów:
807374